środa, 31 października 2012

Pomóżcie Adasiowi.

Ten wpis będzie efektem nudy oraz imitacji św. Szmatub Wiki, gdyż autor zauważył swój brak produktywności w tym miesiącu.

Ach, ten Youtube. Ze wszystkim stron tworzących internetowe społeczności to właśnie on wytwarza najwięcej dziwacznych oraz zabawnych rzeczy, które są myślą tfórczą rozmaitych osobników, pochowanych w najróżniejszych zakamarkach Sieci. Tym razem dał o sobie przypomnieć kolejny random, z przeszłości i z przeszłością, random którego ból dupy z kolejnym dniem urasta do rozmiarów wręcz legendarnych. Panie i panowie, poznajcie MegaZajkę.

Adam Zajkowski aka Martwa Wyspa, jak intrygująco nazwał swój kanał, jest człowiekiem bardzo, bardzo dziwnym. Naprawdę. Jego miejsce plasuje się gdzieś między Chris-chanem a fanbojami kuców, jeśli ktoś chciałby go postrzegać w kategorii zachowań absurdalnych (mały eufemizm, z rana jestem bardziej łagodny gdy przychodzi do rzucania określeniami). Zacznijmy jednak od początku zaistnienia Zajki na YT (a przynajmniej początków, które kojarzę).

Zajka był jednym z wielu szarych za(g/s)rajmerów, którzy nie wyróżniali się niczym szczególnym. Poza standardowym nagrywaniem filmików z gier, prowadził także swoje własne studio* (!) o nazwie Scorpion Studio, a następnie przemianowane na Biohazard Studio. To zacne kółko amatorów filmowania zajmowało się głównie robieniem intr do Zagrajmy czy wrzucaniem materiałów tego typu. Posiadało także jakąś sflaczałą wersję czatu, szablonu, dołączonego do większego szablonu, którym była strona samego studia. Ale do rzeczy.

Zajka i jego nieumierająca tradycja wiązania się ze studiami, niestety tylko tymi od filmików. Zwróćcie uwagę na bełkot, który wypisuje.

Mój pierwszy bezpośredni kontakt z Zajką odbył się właśnie tam, kiedy z nudów zacząłem przeglądać forum oraz uploady Biohazard Studio. Zacząłem pisać na czacie, ciekaw, czy ktokolwiek odpowie mi na proste pytanie - po co organizować stronę, na którą głównie wrzuca się Zagrajmy? Przecież to ma znikomą wartość promocyjną, skoro grono odbiorców leży tylko na tej stronie, zaś reszta znajdzie te filmiki poprzez YT.
Nie musiałem długo czekać, by dwójka dzieciaków zaczęła z zapałem serwować mi swój gimnazjalny humor. Jak to zwykle bywa, jeśli nie rozumie się jakiejś rzeczy (tutaj - najwidoczniej zbyt wielosylabowego zapytania), trzeba ją ośmieszyć. Sprawić, by w psychice wyzywającego stała się niegodna głębszego zrozumienia, analizy.  To właśnie miałem przez jakieś dwadzieścia minut, kiedy pojawił się sam Zajka. Pokazałem mu screena, kiedy to dwóch użytkowników z jego stronki mnie wyzywała i zapytałem, co z tym zrobi. Adaś okazał się mało skłonny do egzekwowania własnego regulaminu (sam mu go przytoczyłem), w kółko broniąc się 'ale co ci to da, że ich zbanuję'. Najwidoczniej inaczej postrzegał ustalanie zasad, które mają wyglądać groźnie i ładnie, stwarzać pozory ładu. W końcu jednak przystał na bana (zniósł go bardzo prędko zresztą). Na moje początkowe pytanie o sens studia odpowiedział, że istnieje by pomagać i wspierać za(g/s)rajmerów, jednak gdy drążyłem temat, ciekawy jak ta pomoc wygląda w rzeczywistości (jak pisałem - wrzucanie intr oraz Zagrajmy, brak działu pomocy czy komentarzy krytycznych), dał sobie ze mną spokój. Ja, rozbawiony nieco Zajką, także.

Zajka dał o sobie przypomnieć w czasach starej już dramy z Łiczejwenenem, kiedy występował w roli wsparcia kumpla (nagrał nawet swój cudowny filmik pt. Anty Troll). Nietrudno przyszło mi podważyć jego obronę, ba, nawet gadałem z nim na skype (stwierdził, że będziesz bronić VV choćby nie wie co, ot, taka ślepa lojalność). Krótko po tym bawił się w zawieszanie działalności**, w czym chyba nieoficjalny rekord - niecały dzień 'końca działalności'. Kiedy zrobiłem filmik o przesadzonych reakcjach widzów na takie zachowania (zestawiłem Niezapominajkę, VVitchavena oraz Zajkę, pokazując jak podąża schemat, mający na celu lizanie ego), Adaś postanowił mnie odwiedzić pod filmikiem, rzucając swoje naiwne rozumowanie przeciwko prostemu faktowi - zawiesił działalność na nie niespełna dzień, by po filmiku od VV wrócić i bełkotać coś o wzruszeniu i nie poddawaniu się. Na koniec skasował komentarze, by kłamać, że to zrobiłem, gdy dałem do nich screeny, zniknął.

Kanał Zajki w pigułce. Zwróćcie uwagę na podane linki (do kanału MegaZajkaLiżeJajka oraz do Zagrajmyw.pl). Lektura komentarzy dostarcza także pewnego wyobrażenia o tym, kim jest Adaś.

Po tym wybryku Adaś wszedł w zabawę z vlogami oraz alogami, tak ówcześnie popularnymi na YT. Kierując się prawdopodobnie chęcią większej subówki, Zajka prawił o bezrobociu, opętaniach oraz innych sprawach, bardzo bełkotliwie, nieskładnie oraz niespójnie. A na koniec skasował to wszsytko, może świadom wątpliwej jakości swoich dzieł, a może widząc ich faila w zdobyciu większej liczby widzów.
Wszystkie te materiały były obśmiewane zdrowo na zagrajmyw.pl, gdzie Zajka miał dwa konta, diabli wiedzą czego. Nawet się tam reklamował, ale po otrzymaniu krytycznych opinii, z którymi do dzisiaj ma wielki problem, uciekł na playnext.pl, liżąc dupsko samemu Rockowi. Ba, nawet zaczął oczerniać zagrajmyw.pl, co było miłe uszom Wujka Internetu.

Pomijając incydenty, których nie pamiętam, gdzieś w tym czasie powstało konto YT MegaZajkaLiżeJajka, którego jedynym filmikiem była ostra reakcja na rzekomy atak hakerow na konto Zajki (skasowali mu jedną serię, czy jakoś tak) - wg twórców filmiku Zajka sam usunął sobie serię, która okazała się niewypałem. Sam Adaś w tym czasie wojował z trollami (heh) za pomocą kanału ZeusPanOlimpu oraz drugiego, którego nazwa już wyleciała mi z pamięci.

W stanie obecnym Zajka jest, hm. Moim zdaniem, osobą chorą psychicznie. Mówię to poważnie, myślę, że ten człowiek wymaga opieki medycznej, udowadniając z każdym razem swoją schizofrenię. W chwilach wolnych od nagrywania Zagrajmy (zaczął naraz chyba z cztery serie) pojawia się regularnie na kanale MegaZajkaLiżeJajka i tam bełkocze o Iluminatach, szatanie i tym podobnych dziwadłach. W swoim ostatnim vlogu (stara miłość do robienia tych produkcji najwidoczniej nie zardzewiała) wspomniał ponownie o zagrajmyw.pl jako ludziach tłamszących biednego Zajkę, ba, nawet mówił o mojej skromnej osobie. Że z Poznania jestem i chętnie by mi obił buźkę. Ha. Kilka razy zawędrował na mój kanał, by wyzywać mnie Capsem. W odpowiedzi przedstawiłem mu swoje dwie hipotezy - jest chory psychicznie bądź chce bardzo zwrócić na siebie uwagę.

Zajka, wzór kultury.


Dlaczego zatem piszę o tym wszystkim? Może by powspominać stare, lulzowe czasy, czy po to, by pokazać, jakim dziwakiem jest Adaś. Chociaż zawsze pozostaje wyjście trzecie - Zajka zobaczy ten wpis i doświadczę więcej bełkotu z jego strony.

______
*Studia są reliktami wszystkich przeróbek IVONY z Gothica, kiedy dzieci organizowały się w takich kółeczkach, bawiąc się na forum w liczenie do tysiąca czy wrzucając swoje jakże śmieszne filmki.
**Zawieszanie działalności było swojego czasu bardzo popularnym zabiegiem przez niektórych za(g/s)rajmerów w celu podniesienia ich ego poprzez otrzymywanie pochlebnych komentarzy od fanbojów.

czwartek, 18 października 2012

Dogoniliśmy Zachód!

Już na wstępie uspokajam sceptyków i ludzi o skłonnościach do przesadnego entuzjazmu - nie chodzi mi zupełnie o cud gospodarczy, którego chyba wielu wyczekuje (reszta zasuwa na brytolskich zmywakach). Tak, to tylko znów nasz kochany jutub, dający nowe pokłady lulzu, tym razem prosto z międzynarodowej areny.


Chodzi o szwedzkiego randoma PewDiePie, znanemu dość dobrze lwiej części jutuba. Jak to bywa z popularnością, człek po raz kolejny udowadnia, że wystarczy robić z siebie jutubowego idiotę (cześć, Rojo), by zgarniać puste zachwyty. Sztuczne, irytujące oraz częste wrzaski + gry 'horrorowe' = uznanie szmatuby. 
Formuła złotej subówki odkryta.

Jeśli zaś o formułach mowa, nie od dzisiaj wiadomo, że Internet pustki nie znosi, przez co zawsze znajdzie się ktoś, komu piupaje, łiljam dżonson czy inne wymioty Sieci pasować nie będą. Takimi przesłankami, między innymi kieruje się kanał Retsupurae, (ukazujący naprawdę złe Let's playe oraz gry) który zorganizował filmik, o dość zabawnym wydźwięku - jak dorośli ludzie reagują na błyskotliwe żarty o gwałtach i przesadzone reakcje PewDiePie'a. Sam filmik możecie obejrzeć powyżej.

Butthurt był niesamowity, co nie jest niczym niezwykłym, jednak wielu pewnie ucieszy jego forma. Otóż z komentarzy pokrzywdzonych można było się dowiedzieć:
  • Retsupurae zazdrości PewDiePie'owi popularności
  • żarty o gwałcie są okej
  • wrzaski są okej, bo to część humoru
  • PDP jest okej, bo dużo ludzi go ogląda
No i tak dalej, bez zbytniego spłycania. Sam nie wiem co gorsze, takie wymówki czy ściany tekstu od kolesia, który uważa, że dwadzieścia minut wrzasków i naprawdę żałosnych żartów nie jest stratą czasu...
Tak generalnie prezentowała się Bro Army (oryginalne określenie używane przez PDP na jego fanbojów), gdy sama gwiazdka postanowiła się pokazać. Z hukiem.

Lololo, próbuję być takie fajny i opanowany!



Ach, to słynne 'nie podoba się, nie oglądaj' i to jeszcze z ręki kogoś tak sławnego. Nie pozostaje dziwnym to, że reszta popleczników PDP używała podobnych, ekhem, argumentów, prawda? Co ciekawe, takie same teksty można widzieć na naszym jutubowym podwórku.

Jak każda drama i ta się wkrótce uspokoi. Jednak poza ponurymi refleksjami przypadek ten niesie światełko nadziei - dogoniliśmy Zachód pod względem głupich reakcji na odmienne zdanie. I z tego należy się cieszyć.