Błażej jest fajny, łapkować go! Przecież nigdy nie forsowałem swojej opinii,
możecie mi wierzyć! - klasyczny Burak. Dodatkowo śmieszy jego opinia na temat
'bycia głosem jutuba', co neguje przy równoczesnym wypuszczaniu takich filmików.
Doszły do mnie ostatnio słuchy, jakoby Brzydki Burak, czyli głos świadomości gimbazy na polskich kresach jutuba, wyszedł z inicjatywą pomocy pewnemu randomowi, który startuje w jakimś konkursie banku Millenium, który ma spełnić jego wielkie marzenie zostanie lektorem czy coś w tym stylu. Czyli po prostu pozwala wygrać kasę, ale co tam.
Z ust samego pogromcy debilów dowiedzieć się można, iż Błażej (wspomniany random) to istny diament, cudo i ogólnie wspaniały talent zdarzający się rzadziej od koguta znoszącego jajka. Po prostu dziwne, że żaden mecenas nie wziął go pod swoje skrzydła - ale to pewnie przez hejterów. Sprawdźmy filmik, przedstawiający próbkę głosu naszej przyszłej kadry lektorskiej:
Uch, och, głos do reklam czy angielszczyzna losowego trailera
świadczą o takim wybitnym talencie!!!111
Doprawdy nie wiem, nad czym się ludzie tak rozpływają. Nie jest źle (pomijając audio, podobno jakoś skopane przez moderację kanału millenium), ale to żaden fenomenalny głos. Ba, sam Błażej nie prezentuje jakichś interesujących rzeczy, dając nam posłuchać miłe głosy panów z reklam, które są tak sztampowe, że na końcu zlewają się odbiorcy w jedno. Trzeba jednak łapkować, bo ktoś inny powiedział, prawda?
Na końcu błogosławiącego filmiku buraczka - perełka - fragment z innej produkcji przyszłości polskich głosów reklamowych, czyli marna próba bycia zabawnym przez Błażeja, której miast ryczącego ze śmiechu tłumu, odpowiada niezręczna cisza.
Dla kontrastu - film o grupie chcącej wygrać ten konkurs, by zorganizować warsztat designerski,
pomagając ludziom, którzy mają pomysły, wdrażać je w życie. Reakcje? 'nie tak fajne jak błażej','nie ma szans','bez sensu' - kogoś tutaj Buraczek nie polecił...
Interesujące są także komentarze, porównujące Błażeja do Tomasza Knapika, czyli tego lektora z telewizji o niesamowicie irytującym głosie (oldfagi skojarzą go pewnie ze stareńkiego Escape na Polonii 1, reszta - reklamy Heyah). To, że lektorzy do filmów są rzeczą złą oraz szkodzącą społeczeństwu jest sprawą na osobny temat, bardziej mnie ciekawią uzasadnienia, a raczej ich brak. To bardziej kaskada najbardziej oklepanych słów ludu znad Wisły - epickie, fantastyczne, fajne, super etc. Czasem ktoś, ekhem, ambitny dopisze, że trzeba wspierać ludzi z pasją, reszta głową kiwnie w zrozumieniu. I tak się kręci jutub, jak łatwo mu zaimponować.
Brzydal kręci vloga, mimo, wcześniejszego zarzekania się, że tego nie zrobi?
Cóż, zna przynajmniej proste metody manipulacji dziczą jutuba, ale o tym wiemy nie od dziś.