Kilka dni temu przelewający się wartościowym kontentem jutub mógł ponownie zaprezentować coś skłaniającego do zadumy oraz refleksji.
Ach, ta loża szyderców.
Tym intrygującym cosiem stał się filmik o krytyce niejakiego Niekrytego Krytyka, czyli jeszcze jednego przedstawiciela idei, że może oryginał lepszy, ale rodzima kopia zawsze wzbudzi sympatię i grono zwolenników. Twórczość Niekrytego składa się z filmików o mało oryginalnym pomyśle (oraz bardzo zużytym na zachodnich tubach), a mianowicie mówienia, dlaczego kiepskie filmy są kiepskie. Odkrywcze oraz wspaniałe dla przeciętnego widza? Możliwe. Nie po raz pierwszy potwierdza się teza, że coś podobającego się dużej grupie ludzi będzie prezentować zaniżone standardy.
Cóż zatem możemy dowiedzieć się z filmiku? Nie jest źle, nie jest także bardzo odkrywczo, ot pitu pitu o tym, jak to NK imituje Nostalgia Critiqa (który jak na ironię sam nie prezentuje górnolotnego poziomu) i jak to dzieciarnia się takim kimś niezdrowo ekscytuje.
Mam dwa główne zarzuty co do tej krytyki -
Nie pokazano, że Niekryty naruszył granicę określającą koniec inspiracji a początek nieudolnego kopiowania. Przez to ominięcie oraz krótkie omówienie 'kiedyś robił jakieś top listy oraz przemyślenia, teraz rzuca gimbusiarskimi żartami' wprowadza w błąd. Sam krytykowany potwierdził już na początku swojej działalności, że inspiruje się w zasadzie dwoma zachodnimi, ekhem..sławami. Przez zignorowanie tego ważnego aspektu krytyka wyraźnie traci na znaczeniu i zmienia się w stwierdzanie oczywistości. Daje to także dość głupi argument zwolennikom NK, gdyż filmik jest graficznie wzorowany na Zero Punctuation - resztę możecie sami dopowiedzieć.
Filmik bardzo chwali Nostalgię Ciritica, właściciela strony That Guy With The Glasses, przybytku zachwytu nad jego osobą (kiedy ostatni raz sprawdzałem, każda krytyka była wprawdzie wyświetlana, jednak bardzo szybka tłamszona potokami fanbojskich wpisów). Sam NC nie był nigdy zabawny (przynajmniej nie tak jak chciał) - w końcu to nadal mówienie dlaczego kiepskie filmy są kiepskie - w dodatku z każdym materiałem popada w rutynę bylejakości. Może poświęcę jemu osobny wpis, gdyż na temat tego pana można powiedzieć wiele zabawnych rzeczy.
Spójrzmy teraz na reakcje, jakie filmik wywołał. Zaskakująco próżno dostrzec epickie batalie flejmu z czasów Wiwraszmaty w komentarzach pod samym filmikiem. Pusto także na Zagrajmyw.pl - raptem kilka postów bez ciekawszej dyskusji. Czyżby lulz umarł?
Z ratunkiem przychodzi nam miłe i kochane forum letsplej.pl aka 'To forum, które bawiło się w warezy' czy może trafniej, z każdym nowym użytkownikiem 'Odrzuty z Zagrajmyw.pl'. Co prawda temat o krytyce NK nie wzbudza tak dużego zainteresowania jak inne frapujące forumowiczów problemy - wybijanie się na YT, partnerstwo, ale nadal nie jest źle. Szczególnie kiedy poczytamy posty.Otóż część użytkowników błędnie pojęła jakoby kanał Szmatube to moja śp. wiki! Stąd mogłem poczytać sobie z uśmiechem takie rzeczy:
Widzę "powrót" szmatuby, czyli bandy internetowych hipsterów, dla których wszystko co popularne jest syfem, a dobre materiały (czyli zapewne ich) nie przekraczają 1k wyświetleń
yahoo, biedny żuczek z zagrajmyw.pl
Dupcia boli? Post popiera niejaki Przemcio, kolejny odrzut z 'ciemnego forum':
Dokładnie : P Najbardziej śmieszy (albo raczej martwi) mnie ich (LavosCore i ekipa, pewnie zaraz dostanę jakąś inteligentną ripostę) wiedza na temat wszystkich dram, czy najmniejszych kroków znanych osób. Czy naprawdę nie mają nic lepszego do roboty, tylko przejmują się internetowymi ludkami i piszą o nich eseje/robią o nich filmiki? Stwierdzam brak życia, i to taki poważny.
Wiadomo przecież, że taśmowe wrzucanie filmików z najnowszych gier to pasja, a wyrażanie własnej opinii świadczy o braku własnych zainteresowań i kilkoma chorobami umysłowymi najpewniej.
Na koniec mała wisienka od biednej ofiary Zagrajmyw.pl, która także musiała wrzucić swoją oświeconą myśl:
Nie ma się swojego życia to trzeba żyć czyimś
vlodek, zbanowany na ciemnym forumie za flejm trzeciego sortu
Jak dobrze wiedzieć, że ci panowie znajdują jakiś spust dla swoich emocji, wiadomo przecież nie od dziś, że tłumienie ich jest bardzo niezdrowe. Temat może się jeszcze rozwinąć, gdyż sam nie omieszkałem napisać tam kilka słów.
Panom od filmiku krytykującego NK życzę zaś zdrowia i dogłębnej analizy tematu na przyszłość.
