Aby nie być gołosłownym, do życia powołane zostało, uwaga, Stowarzyszenie let's playerów pomagających chorym dzieciom. Tak, to nie żarty, ni bujdy trollowe, okazuje się, że nie zawsze jeden drugiemu wilkiem. Siły marnowane na bluzgi i tworzenie dramatycznych filmików można włożyć w jakże szczytny cel pomocy kalekim najmłodszym, organizując się na blogu i..
Cóż za dumnie brzmiąca nazwa jak na bloga z linkami.
Rzeczywistość wali jak zwykle z siłą kilofa zatwardziałego majnkraftowca. Blog nie jest niczym więcej jak linkami do stron pomocy raptem dwóm osobom - Oliwii oraz Mikołajowi. Przyjrzyjmy się zatem tym przybytkom dobroci międzyludzkie, Panie i Panowie, zapraszam was na wycieczkę po Internetach!
O stronie poświęconej Oliwii mało można powiedzieć. Robiona na okrojonym szablonie, z podanym numerem, na który każdy dobry Polak może wpłacić pieniądze oraz linkiem dla niekumatych, którzy mogą się dowiedzieć o mukowiscydozie, bo takież choróbsko trawi miłą dziewczynkę. Sama Oliwia jest podopieczną fundacji chorych na mukowiscydozę, przez co sam nie wiem, nie potrafią w tej fundacji zarządzać funduszami czy jest ona zorganizowana tak dobrze jak bal w pod wiejskim gimnazjum, nie wiem. Ruszajmy dalej.
Stronka zachęcająca do wpłat na rzecz Mikołajka prezentuje koszmar każdego designera. Napchano do niej po prostu wszystko - shoutbox, zegar, kalendarz etc. przez co ma się wrażenie, że strona została zrobiona przez ucznia gimbazy, chcącego zaimponować nauczycielowi biegłością mistycznego HTML5. Całości dopełnia link do szemranych chomików (najlepiej przecież łączyć interes z pomocą).
A ja nie. Po obejrzeniu tej strony należy wymazać sobie pamięć.
Jak zatem, prócz wydatku, możemy pomóc? Wystarczy, że będziemy rozprzestrzeniać słowo w Zagrajmy o tej akcji, a przez to zaliczać się nas będzie do grona renomowanych ludzi pomagających biednym dzieciom.
Czyli...stowarzyszenie? Wielka akcja? Nie bardzo. Raptem niewielka inicjatywa, która używa wielkich słów
Jakże miłe i proste pompowanie świadomości, że zrobiło się coś dobrego.
Jeszcze kilka takich akcji i może któregoś z was oznaczać będą czerwonym kolorem sławnego jutubera. W międzyczasie wracajcie do pogoni za subówką, turbołiny i inne maciusiePL
Zastanawia mnie czy są w ogóle zarejestrowani jako stowarzyszenie (rejestrowe, bo zwykłe nie może gromadzić środków poza składkami członków).
OdpowiedzUsuńJest gdzieś tam numer KRS?