Gramytatywnie. Łapiecie? Bo gramy charytatywnie, ha, ha. Wszystko wyszło od jakiegoś wannabe autorytetu oldfagów, kanału arhn.eu , który skrzyknął kilki innych partnerów jutuba, których każdy szanujący się użytkownik powinien subskrybować. Kojarzę tylko kilku z nich, jednak to zupełnie wystarczyło, by podczas oglądania filmiku promującego akcję, na mojej gębie pojawił się ironiczny uśmieszek. Wita nas CTSG, czyli pan od nieprzyjmowania negatywnej opinii (jego tfórczość na zagrajmyw.pl jest już legendarna), Krzysztof Gonciarz, random od szafowania słowem 'dziennikarstwo gier komputerowych/internetowe' (wannabe ciągną do innych wannabe, cóż za niespodzianka) oraz Rojo aka 'nieważne jak idiotycznie, ważne, że dzieciarnia subuje' (wpis o jego rysunkach gwarantowany). Poza tym jeszcze inni, których nie kojarzę zupełnie. Nasuwa się oczywiste pytanie (nie, nie o tym czemu Rocka w tej akcji nie ma, chociaż to także interesująca nieobecność) - cóż nasza brać będzie robić? Ano stream. Całodobowy. W międzyczasie trwają aukcje allegro i jeśli będziecie mieli szczęście, możecie wylosować:
- Sleeping Dogs z podpisem Roja - szkoda tylko, że tytuł zupełnie nie pasuje. Może trzeba naprędce zrobić grę pod tytułem Barking dogs? Zakładam bowiem, że kopia Skyrima nie już taka atrakcyjna, a stamtąd przecież pochodzi wiele idiotycznych okrzyków naszego sympatycznego randoma.
- Binding of Isaac, podpisany przez CTSG! Jeśli brakuje wam tej niewciągającej zrzynki Zeldy, płaćcie już teraz.
- Masa innego gówna, jakaś książka Gonciarza etc.
W samym filmiku nasłuchać się można jak to możemy, jako gracze, zmieniać na lepsze świat, osiągnąć coś wielkiego etc. Brakuje jeszcze nawiązań do polskiej Irlandii i w następnych wyborach pozostaje tylko spieszyć głosować na tych wizjonerów...którzy mówili o jednym dzieciaku.
Tak, jednym. Tutaj rozbija się cały patos montażu, w myśl którego mieliśmy brać udział w czymś tak wielkim, że niemal przechodzącym ludzkie pojęcie. Okazuje się, że wszystko to dedykowane jest jednemu dzieciakowi, który potrzebuje sprzętu za bagatelne czternaście tysięcy złotych, by móc wchodzić po schodach. Hmm..czy to wam czegoś nie przypomina? Pewnego stowarzyszenia? Tego, które także pomagało wybranym jednostkom?
Ależ tak, znów powtarza się historia z charytatywną pomocą, która kierowana jest jedynie wybranym. Kurczę, więcej finezji mieć będę, gdy zamieszczę linka do Pajacyka na swoim kanale. Lepiej się czułem dając słodkości biednym w liceum, podczas tzw. słodkich meczów (zbiórka słodyczy na święta dzieciom z ubogich rodzin etc.). A tutaj? Jeden dzieciak z miliona potrzebujących, diabli wiedzą w drodze jakiej selekcji został wybrany, gęby, za którymi pójdzie masa dzieci...
Nie jestem osamotniony w swoich odczuciach i jeszcze mogę znaleźć tam komentarze, które również dyskredytują formę całego przedsięwzięcia. Co się robi z takimi zdrajcami lepszego jutra? Gra się kartą ad personam. Bo przecież nie forma jest najważniejsza, a cel. A komu się nie podoba, to egoista, nieczuły kołek, cham pewnie. Bo reszta albo wskakuje na bandwagon dobroci albo są jakimiś podludźmi bez krzty emocji. Nie czegoś pomiędzy, bo to jest już za trudne dla panów partnerów. Ich fani pokazywali przecież podobne rozumowanie w przeszłości. Teraz, poprzez takie 'akcje' pompowany będzie balonik Rojów czy innych Gonciarzy jako szlachetnych, dobrych person, które warto podziwiać oraz naśladować. Ten balonik pewnie będzie się utrzymywać, gdyż każda próba krytyki będzie tłumiona w sposób, który wspomniałem wcześniej.
Kolejny odcinek internetowej akcji, wyolbrzymionej oraz rozdmuchanej ponad wszelkie pojęcie ciężko nazwać rozczarowującym, gdyż znów dostajemy to samo - patos, wesołe gęby i cały wysiłek dedykowany jednej osobie. A gdzieś w tle snuje się kadzidlany dym udawanej dobroci i rycerskości.
Aha - pan od kanału arhn.eu zgolił swoją głowę, gdyż akcja przekroczyła przewidywany próg zebranych pieniędzy. Scheicht byłby naprawdę dumny, chłopaki.
Nie znasz takiej "sławy" jak Minecraft Blow?
OdpowiedzUsuńMinefagi to głównie terra incognita dla mnie.
UsuńTo ten gość, któremu mandero - wg jego relacji - chciał ukraść konto, zanim manderowskie marzenia o partnerze się ziściły.
UsuńJaką formę pomocy potrzebującym uważasz za słuszną? I czym jest to "pewne stowarzyszenie"? Chodzi o akcje charytatywne reklamowane w telewizji?
OdpowiedzUsuńJeśli o to chodzi, nie mam problemów co do żadnej, nawet tej omawianej w tym wpisie. Problemem będzie rezultat takiego czegoś i nie chodzi mi tu bynajmniej o znalezienie kasy temu dzieciakowi.
UsuńMam na myśli nimb, w który zacznie oblekać się takich randomów jak dark_archon, nimb dobrotliwych wujków, Rocków 2.0. Widać to już w komentarzach tego kolesia na forum zagrajmyw.pl, gdzie przychodzi i musi się wyżyć, rzucając milionem przypuszczeń, czy wyzywając krytykujących pod samym filmikiem o tej akcyjce od buców. Ale przecież nie jest zły, bo pomógł!
Przez to pomijanie chamstwa czy głupoty do takich randomów zaczyna się dorabiać wizerunek kogoś dobrotliwego, kogoś, kogo krytykować to grzech. No bo pomógł. Mierzi mnie stosowanie tej akcji jako wymówki na jego zachowanie. Pomijając oczywiście formę tego przedsięwzięcia.
Pisząc o stowarzyszeniu, miałem na myśli to http://lavos-xthal.blogspot.com/2012/09/galeria-derpu-najnowszego-01.html